Wspomniałam ostatnio na moim prywatnym profilu na facebooku, że przypadkiem  natrafiłam na wywiad z Januszem Panasewiczem (link to wywiadu tutaj) i uświadomiłam sobie, że wieki nie słuchałam Lady Pank. W ogóle wieki nie słuchałam polskiej muzyki, bez której kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia. Po tym obejrzanym wywiadzie z Panasewiczem włączyłam sobie Lady Pank i… oszalałam! Jaka zajebista nuta! I tak dobrych kilka godzin siedziałam tego piątkowego wieczoru na youtube słuchając polskich rockowych klasyków i zastanawiałam się jak to się stało, że ja o nich wszystkich sobie zapomniałam?

Na emigracji zupełnie odizolowałam się  od polskich piosenek. Bynajmniej nie celowo! W Australii słuchałam po prostu tylko anglojęzycznych utworów, bo szlifowałam język, a piosenki są jedną z najlepszych metod nauki języka. I tak mi już od tej Australii zostało, że dominowały na moich playlistach jedynie zagraniczne kawałki.  Poza tym nie mam polskiej telewizji (to znaczy w ogóle nie mam żadnej telewizji, holenderskiej też nie), w ogóle nie słucham radia (a teraz tak sobie myślę, że posłuchanie  od czasu do czasu polskiego radia to całkiem fajny pomysł) Muzyki słucham oczywiście na youtube. I aż sama się dziwię, że przez większość czasu leciały u mnie głównie zagraniczne utwory. A przecież już od  dziecka słuchałam polskich klasyków rockowych jak Lady Pank, Budka Suflera, Perfect, Bajm. Mieliśmy w domu całe mnóstwo oryginalnych kaset! Moi rodzice je kolekcjonowali toteż wychowywałam się w dobrym muzycznym klimacie.

Później do grona ulubionych zespołów dołączył Kult, Pidżama Porno, T.Love etc. Miałam w domu całą kolekcję płyt Pidżamy, a mój brat całą dyskografię Kultu. Aż mi trochę wstyd jak sobie pomyślę, że przez prawie 7 lat zupełnie zapomniałam o tych genialnych zespołach i że muzyka anglojęzyczna zdominowała mnie całkowicie. Bo oczywiście nie holenderska, bo holenderksich piosenek nie da się słuchać. Większosć  z nich to muzyczne dno. A ostatnimi czasy, z racji mojego romansu z Turcją zaczęłam odkrywać muzykę turecką, która bardzo mnie wciągnęła i strasznie się nią jaram (tak samo jak Turcją) 😊 i kiedyś napiszę post o moich ulubionych tureckich kawałkach, ale dziś wracam do polskiej klasyki, bo jedną z najpięknieszych rzeczy jest powracanie po wielu latach do dawno niesłyszanej, niegdyś ulubionej piosenki.

Zaczynamy!

Miłego słuchania 🙂

1. “Chcemy być sobą” Perfect

2. “Idź precz”-Perfect

3. “Boskie Buenos”-Maanam

4. “Kryzysowa narzeczona” Lady Pank

5. “Zostawcie Titanica”-Lady Pank

6. “Co mi Panie dasz”-Bajm

7. “Żal prostych słów”-Bajm

8. “Kalkuta nocą”-Dwa Plus Jeden

9. “Noc komety”-Budka Suflera

10. “Wehikuł czasu”-Dżem

 

Źródło obrazka no music, no life:https://clipartfox.com

No Comments

Dodaj komentarz