Chociaż mieszkam już w Holandii 6 lat to jednak gdyby ktoś zapytał mnie czy warto do Holandii emigrować – to stanowczo i zdecydowanie odradziłabym to każdemu.

Głównym powodem emigracyjnej fali do kraju sera i wiatraków jest stosunkowo łatwe znalezienie byle jakiego zatrudnienia z zaledwie średnią znajomością angielskiego i to jest dla wielu kusząca opcja rzekomo łatwego zarobku, ale wbrew pozorom Holandia to nie jest dobry kraj do zatrzymania się na dłuższy czas.

Z jednej strony, z racji mojego kilkuletniego pobytu tutaj można by stwierdzić, że wypisuję głupoty, bo skoro sama tak długo tutaj siedzę. to że niby dlaczego nie warto, ale z drugiej strony, właśnie dlatego, że siedzę już tutaj tak długo to jednak mam w tej kwestii trochę doświadczenia i coś do powiedzenia.

1. Dyskryminacja

Holendrzy są mało tolerancyjni, jeżeli chodzi o imigrantów. Wiem, że pewnie ci, którzy Holandię znają z opowiastek na temat tolerancji i otwartości myślą sobie, że łżę tutaj, bo Holendrzy wprawdzie są tolerancyjni, ale tylko jeżeli chodzi o kwestie liberalizmu obyczajowego, natomiast jeśli chodzi o tolerancję w stosunku do innych narodowości to już znacznie mniej. Faktem jest, że potrafią skutecznie się reklamować jako kraj otwarty na każdego rodzaju odmienność, ale rzeczywistość nie jest tak kolorowa jak można wywnioskować spacerując ulicami holenderskich miast. Wystarczy zatrzymać się tutaj na dłuższą chwilę, żeby niemalże na każdym kroku doświadczyć dyskryminacji na tle narodowościowym.

I z tym wiąże się kolejny punkt, czyli

2. Imigranci zarabiają mniej niż Holendrzy

mimo że pracują na tych samych stanowiskach, wykonują te same obowiązki, a czasem nawet mają tych obowiązków więcej, mają więcej doświadczenia, lepsze wykształcenie i czesto nawet zajmują wyższe stanowiska, ale płaci im się mniej niż jakiemuś Holendrowi, kóry z trudem skończył szkołę średnią, ale jest Holendrem i to mu wystarczy.

Takie kwiatki wychodzą na światło dzienne zazwyczaj przypadkiem, ponieważ kwestia zarobków to wielkie tabu wśród Holendrów i o tym nie rozmawia się wcale. O tym rozmawiać nie wolno.

Skoro już jesteśmy przy kwestii zarobków, to najbardziej pokrzywdzeni na holenderskim rynku pracy są młodzi pracownicy poniżej 22 roku życia, bo ich obowiązuje tak zwana:

3. Wiekówka

a to oznacza mniej więcej tyle, że pracownikom poniżej 22 roku życia płaci się mniej niż wynosi minimalna krajowa. Im jest się młodszym tym stawka minimalna jest mniejsza. I nie ma znaczenia, że wykonuje się taką samą pracę jak starsi koledzy, dostaje się mniej pieniędzy i to jest jak najbardziej zgodne z prawem.

Minimalne stawki godzinowe brutto:

Fulltime werkweek in bedrijf 22 jaar en ouder 21 jaar 20 jaar 19 jaar 18 jaar 17 jaar 16 jaar 15 jaar
36 uur € 10,04 € 8,53 € 7,03 € 5,52 € 4,77 € 3,97 € 3,47 € 3,02
38 uur € 9,51 € 8,09 € 6,66 € 5,23 € 4,52 € 3,76 € 3,29 € 2,86
40 uur € 9,04 € 7,68 € 6,33 € 4,97 € 4,29 € 3,57 € 3,12 € 2,71

źródło: https://www.rijksoverheid.nl/onderwerpen/minimumloon/bedragen-minimumloon-2017

Kontynuując temat pracy,

4. Ogólnie imigrantom znacznie ciężej jest się przebić i awansować.

I nie chodzi o to, że ktoś jest głupi, mało inteligentny i leniwy, chodzi o to, że jest się imigrantem, a to oznacza, że na awans trzeba się nazapierdalać dwa razy więcej niż twój holenderski kolega z pracy . A dodatkowo,

5. Jeżeli nie jesteś wysoko wykwalifikowanym pracownikiem

to czasami nawet ciężko znaleźć jakąkolwiek biurową pracę w głupiej administracji, gdzie właściwie żadne wyższe wykształcenie nie jest potrzebne.

Niestety jako imigrant bez konkretnych kwalifikacji (twój magister europeistyki, socjologii, politologii, administracji, biliotekoznawstwa czy polonistyki czy innych humanistycznych kierunków nie ma żadnego znaczenia) i nie zarobisz zbyt wiele, a

6. Życie w Holandii jest drogie.

Znacznie droższe niż przykładowo w sąsiednich Niemczech. W Holandii zapłacisz więcej w supermarketach, drogeriach, wyższe są też ceny usług i ceny mieszkań, szczególnie w Amsterdamie i okolicach, bo w końcu Amsterdam uplasował się na 15 miejscu (link), jeśli chodzi o najdroższe miasta na świecie w kwestii wynjamu mieszkania.

7. Problemy z zakwaterowaniem

Wynająć małe mieszkanie w Amsterdmaie przy średnich zarobkach jest praktycznie niemożliwe. Jeżeli nie chcesz wydać połowy swojej pensji na czynsz możesz zapomnieć o przytulnym mieszkaniu i błogim spokoju nie zakłóconym obecnością wpólokatorów. Ceny nieruchomości w Amsterdamie są kosmiczne i o ile we dwójkę znacznie łatwiej pozwolić sobie na luksus wynajmu mieszkania, o tyle samemu jest naprawdę ciężko.

Tak na marginesie..

Natrafiłam kiedyś na ofertę studia na Amsterdam West za, uwaga… 760 euro! To była cena superokazyjna, cena wyjątkowa, na którą prawie nigdy nie natrafisz w Amsterdamie poszukując studia z meldunkiem i na czas nieokreślony! Po prostu takie oferty się praktycznie nie trafiają, a tutaj taka niepowtarzalna okazja. Wybrałam się na tzw. kijkavond, czyli wieczorne spotkanie o konkretnej godzinie w celu obejrzenia lokum. Na to spotkanie przyszło chyba ze 100 osób, wszyscy napaleni, desperacko zaintersowani wynajmem. Agent nieruchomości podał wymagania, i ogłosił casting, który miał się rozstrzygnąć w przeciągu kilku tygodni. Z racji mojego wakacyjnego wyjazdu w castingu udziału nie wzięłam, ale mimo wszystko chyba nawet by mi się nie chciało.

8. Służba zdrowia

Zastanawiałam się czy umieścić ten punkt jako apsekt negatywny, bo holenderska służba zdrowia ogólnie nie jest zła i to jest właściwie jedna z usług, które zaliczają się na plus życia w Holandii, ale to, co w tym systemie jest dość irytujące to, a jakże, ceny! Bo pomimo że w Holadnii wszystkie dolegliwości leczy się paracetamolem u lekarza rodzinnego to jednak czasami trzeba wybrać się do specjalisty. Generalnie nie jest wcale takim prostym zadaniem wybłagać o skierowanie, ale jeśli już się uda to niestety wizyta u specjalisty kosztuje i to nie mało (około 180 euro) Pomimo tego, że miesięcznie ubezpieczenie kosztuje minimum 100 euro to jednak koszty leczenia do 360 euro trzeba pokryć z własnej kieszeni.

Ubezpieczenie dentystyczne to osobna bajka, nie jest ono obowiązkowe, niemniej jednak warto w nie zainwestować in case of emergency. Biorąc pod uwagę fakt, że tak prosty i regularny zabieg jak usuwanie kamienia i czyszczenie kosztuje około 80 euro, to już na przykład za kanałowe leczenie trzeba zapłacić około 500 euro.

Do tego wszsytkiego dobija cię

9. Pogoda

W Holandii pada deszcz przez mniej więcej 360 dni w roku. Rok nie dzieli się na konkretne pory, nie ma lata, nie ma wiosny, ale nie ma też zimy, jest tylko jesień. Deszczowa i zimna. Przez cały rok. Wiem, że ci, kórzy aktualnie tak bardzo narzekają na upały w Poslce marzą o takim chłodnym deszczowym lecie, ale wierzcie mi, można się porzygać kiedy codziennie rano wstajesz i widzisz szare niebo, szyby zalane deszczem, kiedy twoje letnie sukienki, krótkie spodenki, topy, sandały leżą nieużywane w szafie, kiedy ciągle chodzisz pod parasolem, kiedy zawsze musisz zabrać ze sobą kurtkę, sweter czy marynarkę, bo pogoda jest szaleńczo zdradziecka i błękitne niebo w przeciągu kilkunastu minut prawie zawsze zostaje zakryte przez chmury, które przyszły nie wiadomo skąd.

A tak w ogóle to

10. Doe maar gewoon!!! (najważniejsze holenderskie powiedzenie)

czyli nie popisuj się, nie chwal się osiągnięciami, nie zachowuj inaczej niż przewiduje norma, nie pokazuj publicznie swoich emocji, nie pokazuj publcznie swojej prawdziwej osobowości, nie wyróżniaj się, nie ubieraj się ekstrawagancko, nie zachowuj się jakbyś był lepszy niż inni, przestrzegaj wszystkich niepisanych reguł i zasad współżycia w holenderksim społeczeństwie, nie narzekaj na ten „cudowny” kraj, który według Holendrów ( i tylko według nich ) jest przecież najlepszym krajem na świecie.

 

No Comments

Leave a Comment