Kilka dni temu świętowałam moje 30 urodziny. Z tej okazji wyjątkowy wpis na blogu-30 podróżniczych faktów o mnie.

1. Uwielbaim road tripy, ale tylko jako pasażer na przednim siedzieniu. (z resztą i tak nie mam prawa jazdy więc kierowcą raczej być nie mogę) 😉

2. Odkąd przeczytałam “Gorączkę Latynoamerykańską” Artrura Domosławskiego obsesyjnie myślę o podróży do Ameryki Południowej, szczególnie o podróży do Chile, Kolumbii i Argentyny.

3. Do dziś wstyd mi o tym mówić, ale zanim pojechałam do Stambułu miałam trochę skrzywione wyobrażenie o tym mieście (ale o tym więcej może innym razem)

4. Mimo że języka angielskiego uczyłam się przez długi okres w szkole to kiedy pierwszy raz wyjechałam za granicę miałam problem, żeby sensownie złożyć zdanie i swobodnie się komunikować. Po angielsku nauczyłam się swobodnie rozmawiać dopiero w Australii.

5. Podróżując po Turcji nauczyłam się między innymi tego, że zawsze można jakoś się dogadać mówiąc z zupełnie różnych językach. Wiem, zdaję sobie sprawę jak to kretyńsko brzmi, ale ci co mieli okazję poznać bliżej Turków zapewne wiedzą o czym mówię. Turcy mają szczególny dar jeśli chodzi o komunikację.

6. Kocham lotniska. Uwielbiam spędzać czas na lotniskach, czekać na samolot, przesiadywać w lotniskowych barach i restauracjach. Wcale nie przeszkadza mi kiedy muszę kilka godzin czekać na przesiadkę. Przecież na lotniskach nie można się nudzić. Ale tylko na tych wielkich, bo czekając kiedyś na krakowskich Balicach kilka godzin sama, umierałam z nudów.

7. Od jakiegoś czasu sekretnie podkochuję się w Niemczech. Niemcy jako kraj w jakiś sposób mnie pociagają i uważam, że są zdecydowanie lepszym miejscem do życia niż Holandia. Także pod względem społeczeństwa, Niemcy wydają się być dużo milsi i bardziej uprzejmi niż Holendrzy. Gdyby nie moje plany na 2018 rok to być szukałabym pracy w Niemczech, wprawdzie nie znam języka niemieckiego, ale przecież, jak we wszystkich wielkich miastach tak i w niemieckich jest mnóstwo międzynarodowych firm, gdzie znajomość niemieckiego wymagana nie jest (chyba) 😉

8. A jak już jesteśmy przy Niemczech to chociaż nigdy o tym nie wspominałam Kolonia to jedno z moich ulubionych miast. Niestety tam pogoda jest podobna do tej amsterdamskiej więc mieszkać bym tam na pewno nie mogła.

9. Lubię podróżować pociągami, ale nie tymi snującymi się wolno i zatrzymującymi się na każdej stacji, ale tymi szybkimi. No i przede wszystkim najlepiej mieć przy sobie dobrego towarzysza podróży szczególnie kiedy trasa jest długa.

10. W przyszłości planuję przejechać pociągami trasę, którą niegdyś kursował Orient Express.

11. Nie znoszę podróżować autobusami. Uważam, że jest to najgorszy rodzaj transportu publicznego.

12. Nienawidzę pakować walizki, ale jeszcze bardziej nienawidzę jej rozpakowywać.

13. Plecak choć bywa wygodniejszy w podróży (czasami wręcz konieczny) to jednak w plecaku trudniej utrzymać porządek. Z tego względu, jeśli nie jest to konieczne- wybieram zawsze walizkę.

14. Nie lubię podróżować z dużym bagażem, co wynika pewnie z tego, że prawie wszędzie muszę taszczyć go sama.

15. Kiedy jestem w podróży nigdy nie stołuję się w drogich restauracjach, preferuję małe knajpy z lokalnym jedzeniem i dobry street food.

16. Ze wszystkich dań śwata, które dotychczas miałam przyjemność i okazję próbować nadal bezkonkurencyjnie na pierwszym miejscu moim ulubionym daniem są ruskie pierogi.

17. A ulubionym napojem czarna herbata, szczególnie turecka.

18. Jestem wielką fanką Chinatowns i zawsze kiedy planuję zwiedzać jakieś miasto, szukam czy nie ma w nich chińskich dzielnic. Nie potrafię do końca powiedzieć co tak bardzo pociąga mnie w tych dzielnicach i dlaczego lubię ten specyficzny zapach unoszący się w chińskich supermarketach.

19. Marzę o zwiedzeniu Korei Północnej, ale bez przewodnika. Zorganizowana wycieczka, gdzie jest się pod stałą kontrolą w ogóle mnie interesuje. Chciałabym po prostu na własne oczy zobaczyć jak naprawdę wygląda życie w najbardziej odizolowanym państwie świata. A potem to opisać. Szkoda, że to marzenie jest niemożliwe do zrealizowania.

20. Doceniłam piękno rodzinnego Grybowa dopiero wtedy gdy przestałam tam mieszkać. Wcześniej ten widok był dla mnie codzienny, powszedni, normalny. Dopiero dziś dostrzegam ile uroku i piękna kryje w sobie to miałe miasteczko na południu Polski.

21. Chociaż uwielbiam zwiedzać małe miasteczka i wioski to zdecydowanie bardziej wolę duże miasta jeśli chodzi o rezydowanie.

22. Ze wszystkich dotychczas odwiedzonych przeze mnie miejsc nic jak dotąd nie zrobiło na mnie większego wrażenia niż Himalaje.

23. Nie mam kompletnie orientacji w terenie i nie umiem czytać mapy. Chociaż dzięki samotnym podróżom i tak jest lepiej niż kiedyś to wciąż daleko mi do opanowania tej umiejętności (w dzisiejszym świecie ratuje mnie tylko GPS w smartfonie)

24. Kiedyś postanowiłam zabawić się w turystę w Amsterdamie i poświęciłam weekend na typowo turystyczne zwiedzanie miasta. Ten ekpseryment boleśnie uświadomił mi, że Amsterdam to jednak nudne miasto.

25. Mieszkanie w Amsterdamie dodatkowo sprawiło, że mam awersję do rowerów i rowerzystów. Denerwują mnie oni gdziekolwiek ich spotykam, nieważne czy tutaj w Holandii czy też w innym kraju.

26. Nigdy nie znudzi mi się przepływanie promem pomiędzy azjatycką i europejską stroną Stambułu.

27. Gdybym miała do wyboru tylko jedną rzecz, którą mogłabym zwiedzić w Stambule pojechałabym na punkt widokowy wieży Galata tuż przed zachodem słońca, ewentualnie tuż po.

28. Podczas podróży do dalekich krajów najbardziej boję się dużych pająków, owadów i innych nieznanych mi dziwnych stworzeń.

29. Podczas podróży najbardziej lubię podglądać lokalne życie mieszkańców, dlatego od centrów turystycznych wolę dzielnice zlokalizowane na obrzeżach miasta.

30. Zazwyczaj robię więcej zdjęć jednej scenerii niż to koniecznie. Przeglądając później materiały muszę przebrnąć przez kilkanaście takich samych ujęć.

Bonus: Za pierwsze zarobione pieniądze kupiłam sobie cyfrowy aparat.

No Comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.