Przeprowadzka do nowego kraju oprócz tego, że jest ekscytująca to dodatkowo wiąże się z pewnego rodzaju stresem wynikającym z nieznajomości nowego miejsca, niepewności i  czasami też z dylematu czy w ogóle to był dobry pomysł, żeby się tak spakować i wyjechać, że może to nie dla nas,  że będziemy czuć się nieswojo i dziko i strasznie samotnie. Początki jakie bywają-wszyscy wiemy, ale mam kilka wskazówek, które sumiennie wprowadzone w życie zdecydowanie ułatwią i uprzyjemnią pierwsze miesiące w nowym kraju.

Zanim wyjedziesz…

1.Zapoznaj się z historią i kulturą danego kraju

Czasami wydaje nam się, że taki research warto robić tylko w przypadku kiedy wyjeżdżamy do egzotycznego kraju, na inny kontynent, gdzieś na drugi koniec świata, natomiast jeżeli wyjeżdżamy gdzieś blisko,  do Europy, to wszystko mniej więcej jest podobnie. Nic bardziej mylnego! Każdy kraj i każde społeczeństwo ma swój szczególny system i hierarchę wartości, indywidualne cechy, ukształtowane na przestrzeni wieków, zapisane w tradycji, zakorzenione w historii. Zapoznanie się z dziejami danego kraju zdecydowanie w pewnym stopniu przybliży nas do niego i sprawi, że poczujemy jakąś minimalną więź, bo dzięki zdobytej wiedzy nie będzie już ten kraj dla nas totalnie obcy.  I jestem przekonana, że gdybym przed wyjazdem do Holadnii zagłębiła się w historię kraju to pewne cechy i pewne zachowania byłoby mi dużo  łatwiej i szybciej zrozumieć.

Wiadomo, że  kulturę i zwyczje danego społeczeństwa  najlepiej poznawać po prostu będąc już na miejscu, ale mimo wszystko przed wyjazdem warto poszukać ciekawych artykułów, blogów czy książek z tym związanych.

2.Zapoznaj się z prawem pracy, procedurą zameldowania, warunków mieszkaniowych i kosztów z tym związanych, rozliczeniami podatkowymi itp.

Nie trzeba czytać kodeksu pracy, ale warto zapoznać się z ogólnymi zasadami, rodzajami zawieranych umów, prawami i obowiązkami pracownika i pracodawcy, zasadami pracy przez biuro pośrednictwa (jeżeli to przez agencję wyjeżdżasz za granicę). Jeżeli przyjeżdżasz samochodem na polskich numreach rejestracyjynch to zapoznaj się procedurą i koniecznością przerejestrowania samochodu itd. Znam mnóstwo przykładów, gdzie ingorancja i brak zainteresowania była przyczyną wielu problemów i nieporozumień jak np. nielegalne lokacje, katastrofalne warunki mieszkaniowe, przeludnione mieszkania, nie wypłacanie kosztów dojazdów do miejsca pracy, podejrzane grupowe ubezpieczenia, gdzie później przy rozliczaniu podatku okazywało się, że niektórzy w ogóle nie byli ubezpieczeni ze względu na „błąd w systemie” .

Jeżeli już jesteś na miesjcu…

3.Od pierwszego dnia rozpocznij naukę języka

Znam ludzi, którzy w kółko potwarzają, że nie uczą się niderlandzkiego, bo przyjechali tu tylko tymczasowo, na chwilę, a okupują Holandię już ponad 10 lat. A nawet jeżeli przyjeżdża się na krótki okres to zawsze warto chociaż załapać podstawy języka. Nauka to nigdy nie jest stratą czasu!  Nie muszę chyba tłumaczyć jak bardzo znajomość języka  ułatwia  komunikowanie się i ogólnie ułatwia życie.

Kursy językowe są dobrym rozwiązaniem(również pod względem socjalnym-nowe znajomości), ale niestety są drogie. Warto jednak poszukać, popytać się, bo często gminy organizują dla imigrantów darmowe lub bardzo tanie kursy. Jeżeli jednak  nie można załapać się na darmowy kurs, nie stać nas na szkoły językowe, ewentualnie nieregularne godziny pracy nie pozwalają nam na uczęszczanie na lekcje to przecież zawsze można uczyć się samodzielnie. Zawsze powtarzam,  ze podstaw języka można nauczyć się samemu. Wystarczy dobry podręcznik i chęć do nauki (jak wiecie sama uczę się aktualnie podstaw tureckiego i nie mam problemów ze zrozumieniem podstawowych zasad gramatyki i wierzę, że z większością języków jest podobnie)

A jeżeli już znasz język to może warto rozpocząć naukę innego?

4.Poznaj miasto i okolice, w którym mieszkasz

Czasami wyjeżdzając za granicę marzymy o życiu w wielkim mieście, które znaliśmy tylko z filmów, opowieści i książek, a okazuje się, że lądujemy gdzieś na zadupiu (to ja i moje pierwsze trzy tygodnie w Holandii; poczytaj o najbrzydszym mieście, w którym mieszkałam tutaj) To nie dramat! Tutaj podobnie jak w punkcie pierwszym polecam zapoznać się w historią danej miejscowości, bo może akurat kryje w sobie jakąś ciekawą, mroczną historię, może znajdują się w okolicy jakieś zabytkowe budynki, ruiny itp. A wolne dni, weekendy kiedy ma się więcej czasu warto pojechać gdzieś do sąsiedniego miasta. Głównie chodzi o to, żeby zwiedzać i poznawać nowe miejsce nawet jeżeli na pierwszy rzut oka wydaje się ono totalnie beznadziejne.

5.Szukaj ciekawych eventów, festiwali w okolicy

Niekoniecznie wstęp musi kosztować fortunę i niekoniecznie musi to być światowej sławy festiwal. Czasami lokalne eventy dostarczają ogromną dawkę pozytywnej energii i rozrywki. Lokalne festiwale kawy, smaku, gdzie można skosztować całkiem smacznych potraw, lokalne koncerty czy np. festyny z okazji obchodów którejś tam rocznicy powstania miasta. Uczestniczenie w tego typu eventach jest świetnym sposobem na szybką aklimatyzację oraz na przyjmne spędzenie czasu ewentualnie zawarcie nowych znajomości.

6.Zapisz się na portal randkowy

Nie po to, żeby znaleźć miłość swojego  życia, bo z takim nastawieniem prędzej wpadniesz w depresję. Każdy, kto kiedykolwiek z takich portali korzystał wie, że prawdziwy  match w realu trafia się niczym szóstka w lotto (chociaż znam przypadki szczęśliwców, którym się udało).  Abstrachując od szukania miłości swojego  życia chodzi głównie o poznawanie nowych ludzi, nawet jeżeli często pierwsza randka jest ostatnią, ale chodzi o to,  żeby gdzieś wyjść,  umówić się z kimś kto zna okolice, zabierze cię w fajne miesjce, do fajnej restauracji, knajpy, opowie nieco o zwyczajach, kulturze, poleci ciekawe miejsca.

Jest coś, co dodalibyście do powyższej listy? Jakie wskazówki, Waszym zdaniem, mogą być przydatne dla rozpoczynających życie za granicą?

2 komentarze

  • peregrino 8 marca 2017 at 19:04

    bardzo ciekawa lista ! :^) nie wpadłbym na ten ostatni punkt #6 ale na początku mojej emigracji takowych portali nie było .. bo nie było WWW w takim sense jaki znamy dziś .. internet i owszem istniał ale głównie do poczty elektronicznej na uniwersytecie lub w biurze :^)

    do #5 dodałbym, że warto poszukać jakiegoć ciekawego i mówiącego do naszego serca woluntariatu .. spotyka się wtedy bardzo interesujących ludzi i czyni się dobro

    do #3 o nauce języka dodałbym sluchanie wartościowych programów radiowych w nowym języku .. na początku trudno a potem już łatwiej :^)

    Reply

Dodaj komentarz