Browsing Category : PRZEMYŚLENIA

Bez pożegnania


Najgorszy jest chyba ten dziwny ucisk gdzieś w środku, trudny do zlokalizowania, chociaż tak bardzo bolesny. I próba powstrzymania łez. Nie lubię płakać. A jeszcze bardziej nie lubię płakać, gdy inni patrzą. Dlatego zawsze staram się robić wszystko, by ukryć i nie zdradzić swojego łamiącego się głosu i robię wszystko, by w tym danym momencie nie mieć szklanych oczu. Jeżeli…

Read More »

O beztroskim tygodniu na Węgrzech i punktach odniesienia


Niedziela rano Czekam w kuchni aż woda zagotuje się na herbatę. Patrzę na szyby zalane deszczem. Na zewnątrz jest ciemno jakby zbliżala sie noc, a przecież jest tuż po 10:00 rano. Wiatr jest nadzwyczaj silny, targa i szarpie drzewami, które powinny być zielone, bo w końcu jest środek lata, ale bardziej przypominają wczesno-jesienny krajobraz. Amsterdamskie lato. Kilka godzin później

Read More »

Z nocnych rozważań o Stambule i Turcji


Nie mogłam ostatnio zasnąć. Może nie powinnam czytać wiadomości tuż przed pójściem spać. Może dzięki temu miałabym zdrowszy sen. Ogólnie nie emocjonuję się najnowszymi wiadomościami z jakiejkolwiek części świata, ale kiedy znów czytam o kolejnym ataku terrorystycznym w Stambule jest mi cholernie smutno.

Read More »

Gypsy life. Życie na walizkach.


Kiedy pierwszy raz wyjeżdzałam z Polski był koniec października 2010 roku. Nie było wtedy złotej polskiej jesieni. To był zimny, szary, deszczowy, wietrzny dzień. W górach pewnie spadł śnieg, bo w Krakowie czuć było ten przeszywający chłód nadchodzącej zimy, a ja uciekając przed tym wszystkim, przed długimi, mroźnymi wieczorami, przed szarością, przed codzienną rutyną, nudą i monotonią odebrałam na Balicach…

Read More »

Moje miasto


Kiedyś niesamowicie fascynowały mnie betonowe dżungle. Chyba dlatego, że od zawsze uwielbiałam miasta nocą, oświetlone tysiącami neonów, lamp i świateł, które rzucają nowe spojrzenie na miasto, nadają  specyficzny klimat i magię, pobudzają wyobraźnię, inspirują, a wielkie nowoczesne metropolie nocą prezentują się wręcz zjawiskowo.

Read More »

Piątkowe wiosenne popołudnie


***Z dedykacją dla Kasi O.*** Firma, w której pracuję zlokalizowana jest gdzieś na odludziu, na uboczu, gdzieś około 20 minut jazdy autobusem z lotniska amsterdamskeigo Schiphol. Gdzieś, gdzie nie ma nic orpócz kilku magazynów i biurowców. Nie ma domów, sklepów, stacji benzynowych. Wszędzie jest daleko, autobusy jeżdzą często tylko rano pomiędzy 7:30 a 10:00 i popołudniu pomiędzy 15:00 a18:00. W…

Read More »

Choinki, śnieg i mandarynki


Zastanawiam się dlaczego smak i zapach mandarynek tak wielu ludziom kojarzy się z bożym narodzneiem. Rozumiem gdyby ktoś powiedział, że smak kompotu z suszonych śliw, ale mandarynki? Ktoś na jakimś forum wysunął tezę, że to pozostałość po komunie kiedy mandarynki były symbolem luksusu i dostępne były tylko od święta. Komuna upadła, ale zapach mandarynek nadal działa na zmysły i powoduje,…

Read More »

Kiedy dręczą cię wątpliwości, ruszaj w podróż


Lubię dzielić się dobrymi wspomnieniami, takimi, które wprawiają mnie oraz innych w lepszy nastrój, takimi, które mogą zainspirować do zrobienia czegoś, czego wielu zrobić by się nie odważyło, o czym wcześniej wielu myślało jako o mglistym planie:”być może kiedyś się uda” , „być może kiedyś to zrobię…”

Read More »