Myślę, że jestem całkiem dobrym przykładem tego, że można bezstresowo podróżować samotnie po Turcji, cieszyć się odkrywaniem przepięknych zakątków tego kraju i przywozić dobre wspomnienia. Wprawdzie nie miałam jeszcze okazji zwiedzić wschodniej części kraju, chyba tej najbardziej innej i dla mnie osobiście ogromnie ciekawej, ale mam już na swoim koncie oprócz StambułuAnkarę, Izmir, Bursę, Denizli i Pamukkale, Kapadocję i Antalyę. Może i niewiele biorąc pod uwagę jak ogromnym krajem jest Turcja, ( oczywiście ta lista będzie się powiększać) ale na podstawie tych podróży zebrałam 7 wskazówek, które warto zastosować podróżując samotnie po Turcji i nie tylko. Kilka z tych punktów ma zastosowanie uniwersalne i dotyczy zachowania ostrożności i zdrowego rozsądku w każdym innym kraju, nie tylko w Turcji.

Turcja jest naprawdę piękna, bardzo różnorodna i jestem pewna, że każdy odnajdzie tutaj coś dla siebie. Dlatego uważam, że zdecydowanie warto poznać ten kraj nieco bliżej. A ja w tym poście podpowiem Wam trochę co warto robić a czego unikać, żeby podróżowanie po Turcji było przyjemne i bezstresowe.

Dodam tylko, żeby wszystko było jasne, że mam tutaj na myśli podróżowanie na własną rękę, a ten tekst skierowany jest głównie do kobiet, które chcą samotnie odkrywać i zwiedzać świat, bo cóż, panowie w wielu przypadkach mają znacznie łatwiej 😉

1) Nie rezerwujcie lotów, które lądują późno po zmroku.

 

Nawet jeśli późny lot jest o połowę tańszy zdecydowanie lepiej wydać trochę więcej, ale za to wylądować w ciągu dnia. Nie jest przyjemnym zaczynać wycieczkę od błąkania się po zmroku po nieznajomym mieście i szukać sposobu na to jak dostać się do hotelu(chyba, że pojedziecie taksówką).  Kiedy jest się po raz pierwszy w jakimś obcym miejscu, nawet na lotnisku, gdzie wszystko jest bardzo dobrze oznaczone, ciężko jest czasem znaleźć odpowiedni autobus. Mam tutaj na myśli szczególnie małe krajowe lotniska w Turcji.

 

2) Nie wychodźcie nigdzie po zmroku ani nie chodźcie do żadnych klubów, chyba, że wychodzicie z zaufanymi  znajomymi

 

Podkreślam to za każdym razem już do znudzenia, ale dlatego, że zauważyłam, że wiele dziewczyn, które czasem pytają mnie o Turcję i Stambuł nie biorą tego na poważnie. Nie chodzi mi to, że wszyscy Turcy są źli i niebezpieczni, bo Turcy są na ogół naprawdę fajni, ale np. w Stambule, gdzie mieszka prawie 20mln ludzi jest dużo większe prawdopodobieństwo, że natrafi się na kogoś, kto będzie chciał was wykorzystać. Poza tym, miejcie na uwadze to, że wyglądacie inaczej niż większość społeczeństwa tutaj i przez to wyróżniacie się z tłumu i automatycznie przyciągacie uwagę. Europejka siedząca sama w klubie i popijająca drinka jest idealnym targetem dla niewyżytych seksualnie zboczeńców.

Jeżeli nadal mi nie wierzycie to zacytuje tutaj słowa mojego dobrego znajomego Turka, który odkąd zaczęłam jeździć do Turcji ciągle powtarzał mi przed każdym wyjazdem, żebym uważała i po zmroku nie wychodziła z hotelu, ponieważ „po Stambule pląta się cała masa seksualnie sfrustrowanych dupków”

 

3) Pod żadnym pozorem nie próbujcie podróżować stopem

 

Tutaj chyba nie muszę się szczególnie nad tym punktem rozwodzić. Nie jest zbyt rozsądnym, żeby samotnie podróżująca dziewczyna łapała stopa. Nie tylko w Turcji, ale w każdym kraju nie jest to bezpieczny sposób podróżowania.

 

4) Nie reagujcie na zaczepki na ulicy

 

Przygotujcie się na to, że tych zaczepek będzie całkiem sporo, szczególnie w turystycznych miejscach. Kiedy za pierwszym razem przyjechałam do Stambułu chciałam być dla każdego miła i każdemu odpowiadałam jak coś do mnie mówił. Szybko na szczęście zorientowałam się, że nie ma to zbyt wiele sensu, szczególnie, że w turystycznych dzielnicach średnio co 10 metrów ktoś próbuje gdzieś cię zaprosić i wręcza ci swoją wizytówkę. Z resztą odpowiadanie na takie zaczepki czasami kończy się tym, że co poniektórzy po prostu za tobą idą nawet jeśli ty już dawno uznałaś, że krótka pogawędka się skończyła. Idziesz sobie w najlepsze kontynuować zwiedzanie, wychodzisz po dwóch godzinach z muzeum i nagle okazuje się, że koleś czeka na ciebie przed bramą muzeum, żeby napić się z tobą herbaty (tak było).

A już najgorsze co możecie zrobić to umówić się z nimi na jakieś wieczorne wyjście. Nie twierdzę, że to się zawsze może źle skończyć, ale nie jest to warte żadnego ryzyka. Uliczni macho, którzy zaczepiają każdą turystkę nie są dobrym materiałem ani na bodyguarda podczas nocnych eskapad, ani na towarzysza wieczoru ani tym bardziej na potencjalnego partnera.

 

5) Upewnijcie się, że zawsze macie aktywny Internet

 

Głównie po to, żeby mieć dostęp do google-translate. Wierzcie mi, ta aplikacja w Turcji jest bardzo pomocna, szczególnie jeśli wyjdziecie poza turystyczne obszary. Rzadko kiedy można trafić na Turka, który mówi cokolwiek po angielsku, dlatego jeżeli podróżujecie na własną rękę i nieco oddalicie się od popularnych turystycznych spotów, google-translate może okazać się zbawienny.

 

6) Rezerwujcie noclegi jak najbliżej centrum miast

 

Nie tylko dlatego, żeby mieć blisko do najważniejszych atrakcji danego miasta, ale też dlatego, że centra miast są zawsze oświetlone i nawet jeśli zdarzy wam się wrócić nieco później to przyjemniej jest wracać ulicą, która jest oświetlona i gdzie zawsze kręci się sporo ludzi a także policji (np.w Stambule przy Sultanahmet czy Alei Istiklal zawsze patroluje policja). A im dalej od centrum tym ciemniej i co za tym idzie nieprzyjemniej i niebezpieczniej. Oczywiście zawsze można wrócić taksówką, jednak mimo wszystko nocleg blisko centrum miast jest zawsze przyjemniejszy, przynajmniej w moim przekonaniu.

 

7) Unikajcie samotnych trekkingów i długich spacerów po odludziach

 

Jeżeli oglądaliście vlog z mojego trzeciego dnia w Kapadocji to pamiętacie, że szłam 11 kilometrów do Doliny Wyobraźni poprzez odludzia. Wspominałam tam również, że co jakiś czas ktoś się zatrzymuje samochodem i mnie zaczepia. Nie było to nic groźnego, ale też…nic przyjemnego. I chociaż cieszę się, że przeszłam tę trasę, bo widoki były naprawdę powalające na kolana to jednak…drugi raz nie poszłabym tam sama pieszo, wynajęłabym rower, a gdybym miała prawo jazdy to samochód. Bo to były odludzia, szłam to raz ulicą to jakąś polną drogą, sama jak palec, mało samochodów jeździło po tej trasie, a jak już się jakiś napatoczył to często zatrzymywał się i albo oferował podwiezienie albo wypytywał o co, gdzie i jak. To nie było przyjemne. I dlatego nie polecam takich wypraw samotnie podróżującym dziewczynom, bo chociaż nic mi się nie stało to nigdy nie wiadomo kto będzie akurat przejeżdżał kiedy wy będziecie spacerowały tą czy inną trasą.

 

Ogólnie rzecz biorąc podróżowanie po Turcji jest o tyle uciążliwe, że jeżeli nie znacie języka to czasami po prostu ciężko się skomunikować (pamiętajcie-aktywny Internet to podstawa). Natomiast jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa to jeżeli zachowacie odrobinę zdrowego rozsądku i zastosujecie się do powyższych wskazówek to nie macie się czego bać.

 

No Comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.