Gdziekolwiek nie zajrzę w internecie czy to Kwejk, Facebook czy jakakolwiek strona z memami wszędzie udostępniane są dziwne obrazki nawołujące do zatrzymania islamizacji Polski. O co chodzi wszystkim pseudowojownikom, którzy za wszelką cenę pragną zapobiec zaniknięciu tradycji i kultury polskiej, która zagrożona jest falą złowrogiego islamu?

Nie od dziś wiadomo, że ksenofobia to cecha narodowa Polaków. Pałamy uczuciem nienawiści i strachu wobec wszystkiego co inne i nieznane.

Przyznam szczerze, że nie bardzo rozumiem o co chodzi w calej tej akcji, bo nie bardzo widzę zagrożenie Polski poprzez zalanie islamem. Być może wszystkie te hasła są kopią tych, które są popularne w zachodnich krajach Europy, a walka z islamizacją to bardzo chwytliwy slogan, na bazie którego można zdobyć niezłe popracie polityczne. W krajach Europy zachodniej faktycznie jest spory odsetek mniejszości muzułmańskiej, a że większość państw europejskich to państwa narodowe, ich “obawy” mają zwiekszoną siłę. Ale Polska?

Wprawdzie Polska to również państwo narodowe, z tym, że nad Wisłą zalew islamem raczej nikomu nie grozi.

Ogólnie zastanawia mnie fakt jaką wiedzę na temat islamu mają ci wszyscy wojownicy i oborońcy tradycyjnych wartości, europejskości i kultury? Założe się, że większość z nich jedyne informacje czerpie gapiąc się bezmyślnym tępym wzrokiem w wiadomości, w których słyszą jedynie o marginesach społecznych, psychopatach organizujacych zamachy i na tej podstawie budują opinie o islamie i jego wyznawacach.

Postrzeganie i ocenianie przez pryzmat stereotypów, sugerowanie się wypowiadanymi przez peudodziennikarzy, dla podgrzania atmosfery, antyislamiskimi hasłami to prosta droga prowadząca do schematycznego myślenia, a raczej do całkowitego wyłączenia myślenia. Łatwo przykleja się etykietę i buduje się wokół danej grupy, mniejszości czy jednostki nieuzasadnioną niczym nienawiść.

A czy którykolwiek z tych wojownikow w obronie prawd i wolności kiedykolwiek miał okazję mieszkać z mniejszością muzułmańską, miał w jakikolwiek sposób z nimi do czynienia? Pewnie nie. Otóż dla waszej informacji i ku waszemu zdziwieniu powiem wam, że to są normalni ludzie, którzy tak jak większość chcą bezpieczeństwa i świętego spokoju. A fakt, że mają inną kulturę i religię, nie jest bynajmniej powodem do nienawiści!

A teraz pytanie do was: Czy wiecie jak za granicą wygląda sterotypowy obraz polskiej społeczności? Oczywiście to jest temat zasługujący na odzielny wpis, jednak najczęściej usłyszeć można, że Polacy za granicą: nie integrują się, żyją w gettach, chleją wódkę litrami, robią szum i chamówę, nie przestrzegają zasad ruchu drogowego oraz jeszcze parę innych niechlubnych cech, które zostały nam przypisane. Taką opinię zbudowano bazując na kilku wybrykach marginesu społecznego polskich emigrantów i na tej podstawie wszystkim pozostałym automatycznie przypisuje się takie same cechy. Bo tak jest łatwo i wygodnie. I przytoczyłam ten przykład dlatego, że dokładnie tak samo buduje się opinie o wyznawcach islamu.

Wszystkim, którzy myślą i oceniają innych przez pryzmat stereotypów życzę, aby na własnej skórze przekonali się jak to przyjemnie jest kiedy jest się przez innych traktowanym dokładnie w taki sam sposób.

Dla wszyskich, którzy jednak wciąż w obawie przed islamizacją kraju nie mogą spać spokojnie, mam optymistyczną prognozę: Nie lękajcie się! I naprawdę dajcie już spokój z tymi żałosnymi memami, wyimaginowanymi zagrożeniami, zalaniem Polski przez islam. Wam to nie grozi, ponieważ z Polski to się raczej emigruje, a nie na odwrót. Nikt w końcu nie chce mieszkać i i osiedlać się w kraju, gdzie odmienność budzi nienawiść a ksenofobia to jedna z dominujących cech społeczeństwa.

PS Ten temat będzie kontunuowany. Już wkrótce kolejny wpis na temat wyznawców islamu zamieszkujących w Holandii.

2 komentarze

Dodaj komentarz